Blog > Komentarze do wpisu

Rezydenci

    Irytują mnie.

    Raz, że zapierają się polityki, jak żaba błota. Sorki państwo doktorostwo, ale sformułowaliście mocarny postulat budżetowy, a w demokracji nie ma bardziej politycznej dziedziny niż budżet. Opozycja może, powinna, a nawet ma obowiązek wyrazić swoje zdanie. "Bo my nie jesteśmy przeciwko PiS". Poważnie, czy jaja sobie robicie? Właśnie przystawiliście pisowskiemu rządowi pistolet do głowy, jakbyście nie wiedzieli. Nie mają czterdziestu miliardów, żeby wam zatkać "zdradzieckie mordy" i nie zanosi się żeby mieli. Ani nawet tych marnych trzydziestu. A Morawiecki z propagandą sukcesu grubo przedobrzył. Lud jest skołowany.

   Dwa, to ten niby strajk głodowy. Rotacyjny. To moiściewy nabijanie się z prawdziwych głodówek, gdzie ludzie naprawdę wkładają do puli własne życie. Bo tym strajk głodowy jest. Szantażem wobec decydentów, przedłużonym w czasie samobójstwem. Krzykiem rozpaczy - "Ustąpcie, albo mnie zabijecie". Doktorki ryzykują jedynie, że ich zemgli.

   Kto wie, czy najbardziej nie irytuje mnie to, że to może się udać. Że narodowo - socjalistyczny rząd, który rozłożył już sądy, armię i środowisko, a zabiera się za wybory i wolność słowa, wyłoży się banalnie jak wszyscy na medykach. Bo mają młodzi po swojej stronie emocje, mają obiektywnie rację i ta racja jest zrozumiała dla ludu. A Jedynie Słuszna Partia nie ma kasy, a jej pomysły na kontrpropagandę są głupie i toporne.

   Opozycja dostała od rezydentów dar. Ale strzeżcie się takich prezentów. Jak wygracie wybory, to to będzie wasz deficyt i wasz problem. Już klepnęliście 500+ i nowy wiek emerytalny. Dołóżcie te 6.8 PKB na medycynę i PiS zza grobu was ukatrupi. Nadsuweren wam nie daruje, bo bezlitosny jest. Nadsuweren nazywa się MATEMATYKA.



środa, 18 października 2017, starszy58

Polecane wpisy

  • Jeszcze o "Wiośnie". Raczej po raz ostatni

    Najpierw byłem sceptyczny. Już widziałem super otwarcia. Potem niechętny. A niedawno obudziłem się i zrozumiałem, że ja biedroniowców bardzo, ale to bardzo nie

  • Taśmy

     Ani pisowcy, ani nasi nie rozumieją tego co jest sednem taśm. Plotą o prawie, ustawach, uwłaszczeniach i takich tam. Przyznam, że i ja - rzemieślnik -

  • O wadze wyborów europejskich

     Dotąd było tak. Wybory do europarlamentu stały w rankingu najniżej. Może tylko wybory do rad dzielnicowych powodowały mniejsze zaangażowanie, a i to

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/10/18 18:10:00
Na dziś to jest bardziej problem PiSu niż nasz. Problem, z którym PiS radzi sobie kiepsko, chodź na sondaże się to jeszcze nie przekłada. Tak to jest jak się usiłuje zdobywać poparcie przez rozrzucanie pieniędzy - rozwiązuje się worek z roszczeniami.
A brutalna prawda jest taka - PiS może przegrać tylko na dwa sposoby - przez wojnę frakcji lub przez bankructwo budżetu. Obie w dłuższej perspektywie nieuniknione.
-
2017/10/18 19:40:54
Może mam napad prekognicji, albo innego wizjonerstwa, ale widzę jak wszystkie te gadki o słusznym postulacie 6.8% wyciąga następnej władzy pisowska opozycja. Bowiem następna władza też raczej na służbie zdrowia legnie...
-
2017/10/18 20:24:20
Mnie w tym wszystkim martwi też sprawa bardzo prozaiczna: jeżeli rezydenci dostaną podwyżki i skończy się konieczność pracy na kilku etatach - kto zajmie ich miejsce na zwolnionych etatach? Obawiam się, że kolejki się jeszcze bardziej wydłużą....
Problem zdrowia wymaga radykalnych posunięć, ale kolejne rządy się tego boją. Czy PiS przez to polegnie? Boję się, że jeszcze nie teraz. Nawet gdyby mieli dodrukować trochę pieniędzy, zwiększając inflację, będą się trzymać stołków do upadłego.
Niestety.
-
2017/10/18 21:10:03
@starszy
Nie ma takiej opcji. Jeśli PiS nie zdąży nas zbankrutować do wyborów to kolejne wygra. Jeśli zdąży to przegra, ale wtedy narracja pójdzie w kierunku "dlaczego podnieśliście wiek emerytalny i nie przywróciliście 500+ gdy zadłużenie spadło do bezpiecznego poziomu".

@marzatela
Tu jest jeszcze inny myk - mało miejsc na specjalizację. Robi człowiek ciężkie studia, a potem albo się nie załapie, albo załapie i nim orzą. W Polsce jest po prostu za mało lekarzy. Jak ich liczba wzrośnie to skończy się i robota na pięciu etatach, i presja płacowa.
-
2017/10/18 22:44:19
10/10
-
2017/10/18 22:56:56
Jest parę rzeczy, które można zrobić żeby było więcej pieniędzy na zdrowie, tyle że niepopularne:
- udział własny (2% pensji, albo jakoś tak) - drobiazgi każdy pokrywa sam, a w systemie zostaje więcej pieniędzy na operacje, chemoterapie, inne drogie leki itd.
- określony koszyk świadczeń - trzeba jasno powiedzieć czego system nie pokrywa.
- opłaty za blokowanie terminów.

No i moim zdaniem kasy chorych. Trzeba je tylko dobrze prawnie zdefiniować. NFZ przemianuje się na "Centralną Kasę Chorych", i dopuści się konkurencję (tu też trzeba zdefiniować co i jak, np. żeby kasa nie miała prawa wyrzucać ludzi z powodu złego stanu zdrowia).
-
2017/10/19 01:46:11
sytuacja zaiste jest dziwaczna... bo w sumie, tak z grubsza, to reżim właśnie na braku kasy ma się rozkraczyć... jak się rozkraczy, to dobrze... tylko na czyją rzecz ma się rozkraczyć?... tu jest problem, bo na razie nie ma na czyją...
de facto jednak się nie rozkraczy... w sensie formalnym się nie rozkraczy, o przedterminowych wyborach nawet mowy nie ma, dodrukują kasy i tyle... do czasu wyborów jest więc szansa, że na tyle straci popularność, że wyborów nie wygra... jak do tej pory jednak nie ma z kim przegrać, natomiast nie wygra w tym sensie, że straci nieco mandatów...
a to już dobrze... realia są takie, że nonsensem jest mieć większe ambicje, bo nie ma na czym ich budować... nawet jeśli przez dwa lata powstanie jakaś znacząca opozycja... poza tym jeśli już, to pytanie jaka?... bo jeśli jakaś totalnie naziolska, taka od drugiej strony, to już jesteśmy w jeszcze czarniejszej dupie, niż jesteśmy...
czyli wychodzi na to, że jeśli reżim się rozkraczy, to niekoniecznie musi być dobrze...
wiem, że prymitywnie bardzo to ująłem, ale tak właśnie miało być...
pozdrawiać jzns :)...
-
2017/10/19 02:35:50
@pkanalia
PiS jest za bardzo wychylony w prawo od średniej populacyjnej, żeby opozycja mogła być naziolska. Będzie po prostu odbicie w drugą stronę.
-
2017/10/19 07:32:23
@marzatela
UE dała medykom (nie tylko im) alternatywę. W efekcie mamy dziwny rozkład wiekowy w szpitalach. Starzy i młodzi. Średnich jak na lekarstwo. To już jest kiepsko. Z moich medycznych znajomków jakiegoś języka uczy się każdy. KAŻDY. Wymiękną ci mniej energiczni i ci którym mniej się chce. Też nie najlepiej. Nie bardzo też wiem, dlaczego mieliby w Polsce zostać medycy ukraińscy. Niewiele większym wysiłkiem potroją zarobki na zachodzie.
Ale w jednym się mylisz. Młodzi będą dyżurować po staremu. Kasy nigdy dość. Zawsze zabraknie na bardziej wypasioną brykę, czy na lepszy dom. Ale to nie medyczna przypadłość, tylko ogólnoludzka.
-
2017/10/19 07:41:29
@nudniejszy
Nawet nie próbuj. Nie ma systemu, który podoła demograficznej katastrofie i wysypowi Drogich Procedur Medycznych. Ale to dłuższa hustoria. Medycy mówią o tym tylko po pijaku i tylko we własnym gronie.
-
2017/10/19 07:58:36
@pkanalia
Obecny stan władzy i opozycji jest przejściowy, a przyszłość jest trudnoprzewidywalna. Czytam od lat pisowskie fora i widzę jak wykształca się fanatyczne, ziejące nienawiścią, jądro, a umiarkowani (po raz kolejny) systematycznie wymiękają. A prawdę o opozycji pokaże dopiero kampania.
Idzie dołek koniunktury, a pis nie ma rezerw. Oprocentowanie polskich obligacji rośnie. Jeśli dołek zmieni się w krach, co wieszczą niektórzy, to Polska oberwie, że oj. To będzie ostateczny test. Wcale niekoniecznie narodowi socjaliści są na przegranej pozycji.
-
2017/10/19 09:09:45
Rysują się dwie perspektywy przy założeniu że chcemy ten problem w jakiejś mierze rozwiązać (bo jak chcemy bić pianę to zostanie po staremu).
1. Zwiększenie składki zdrowotnej. Przy obecnym udziale zdrowia w PKB nieuniknione. Co oznacza podwyżkę podatków ale wydaje się społecznie do zaakceptowania.
2. Podniesienie płac lekarzy musi wiązać się z automatyczną smyczą finansową. Wyjeżdżasz z polski pracować za granicą? OK. Ale oddajesz kasę za studia. Karencja 10 lat. Polska nie powinna finansować Norwegii czy Szwecji szkolenia personelu medycznego.
-
2017/10/19 13:40:57
@marchewa
Co do składki, to jest trochę śmiesznie. Wielbiciel realnego socjalizmu Radziwiłł chce likwidacji NFZ i pełnego finansowania SZ z budżetu. Zresztą nawiasem mówiąc rezydenci dostają tak właśnie pensje, bodaj z funduszu doskonalenia zawodowego. Jego wizja przypasowała kolejnemu miłośnikowi PRL Kaczyńskiemu, więc to Radziwiłł został ministrem zamiast oczywistego kandydata Sośnierza. Sośnierz podniesienie składki planował. Co chce podnieść Radziwiłł - nie wiadomo. Wiadomo tylko, że w efekcie to MF będzie decydować. Brawo on. Obecny minister to głupek. Ale prawdziwego idioty Mariusza Łapińskiego ani nie przebije, ani nie dogoni.
Co do planu uczynienia z RP obozu pracy dla medyków, to się nawet nie męcz. Nie ty pierwszy to postulowałeś i od dawna wiadomo, że to pomysł głupi i nie do zrealizowania. Od ręki mogę zacytować z dziesięć powodów, ale liczy się tak naprawdę argument ostateczny. Nie, bo kurwa nie.
-
Gość: ja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/10/19 17:32:01
Bardzo dobrze, ze mlodzi lekarze jada do EU. Przez pare lat nabieraja szlifow i WRACAJA duzo lepsi niz wyjechali. Nie tylko zreszta lekarze, takze np. fachowcy z IT.
-
2017/10/19 18:05:15
@ty
Nie wrócą.
-
Gość: ffg, *.dynamic.chello.pl
2017/10/19 22:24:17
Muszę przyznać, że ciągle jestem zadziwiony brakiem presji płacowej budżetówki po tym jak "dobra zmiana" lekką ręką wywala 25 mld. rocznie. Od tak. Bo nas stać, bo wskaźniki rosną, bo wystarczy nie kraść... Przy takiej propagandzie sukcesu niechęć do wywalenia kolejnych xx mld na pensje lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, urzędników etc. wygląda na zwyczajną złośliwość - "nie damy wam, bo was nie lubimy" (chociaż mamy) ;-)
-
Gość: ffg, *.dynamic.chello.pl
2017/10/19 22:37:14
@ja: Znajomi lekarze którzy wyjechali na razie nie wracają. Ale kto wie. W zimne miejsca ich wygnało ;-). Co do IT, to się zgadza. Jakiś czas temu miałem okazję rozmawiać z programistą który powrócił z "zachodu". Na moje pytanie "dlaczego?", odpowiedział krótko: "kasa ta sama, a w PL życie tańsze". Może to sposób na rozwiązanie problemu małej ilości lekarzy u nas..? :-D
-
2017/10/19 22:37:53
Starszy, ja nie mówię że te parę prostych zmian stworzy nam medycynę idealną - tej nie ma nigdzie na Świecie. Ale może wystarczyłoby na aktualne postulaty.

Mając koszyk świadczeń można określić, które procedury do niego wejdą, a które nie. Można się przy tym kierować kosztami, to wcale nie jest niemoralne (droga procedura może, powiedzmy, 3 osobom uratować życie, ale za to nie będzie pieniędzy dla, powiedzmy, 3 szpitali które ratowałyby rocznie po 2 osoby więcej, gdyby te pieniądze były - w tym wypadku sensowne jest takiej procedury nie refundować).

Mając udział własny można przy każdym wzroście kosztów zdecydować, zwiększamy składkę czy udział własny. Polityczna decyzja.

A co do wrócą / nie wrócą - sam jestem fachowcem IT i rok temu z hakiem zastanawiałem się czy wrócić, ale to z powodu kobiety ;) i pracowałbym dalej w Niemczech, przez internet. Z lekarzy... nie znam żadnego który chciałby wracać (a trochę lekarzy z Polski znam).
-
2017/10/20 03:20:36
Ojejku, złośliwa władza ma, ale nie chce dać :) A właściwie skąd władza ma? Pomijając światową koniunkturę to z dwóch źródeł. Po pierwsze z pożyczek. Oczywiście w pewnym momencie się na tym wywróci, a my razem z nią. Po drugie z obrzynania różnych wydatków, które do tej pory uchodziły za oczywiste. Nie buduje się dróg, nie zbroi wojska, spółki skarbu państwa nie inwestują, tylko cały dochód pakują w dywidendy. Nieszczęście polega na tym, że na nowy socjal władza pieniądze zawsze może znaleźć. Skoro już nie buduje się dróg, to może by tak nie remontować istniejących? Ukraina nie remontuje i żyje. Problem władzy poniekąd na tym polega, że nie bardzo już może ciąć na inwestycjach, bo nie bardzo już ma na czym. To jeszcze było względnie proste i obywatele mogą w krótkiej perspektywie nie zauważyć. Pozostało cięcie na utrzymaniu już istniejącej infrastruktury, tylko to dość szybko stanie się widoczne. No i jest opcja dodruku, ale to by wyszło w ciągu paru miesięcy, a inflacja by cały efekt propagandowy zjadła.
-
2017/10/20 06:50:45
@nudniejszy
Brałem udział w epickich bojach o Koszyk Świadczeń Gwarantowanych. Każdy, kto postulował ograniczenia z miejsca był oskarżany o podłość, nieczułość i technokrację(!). Zaraz ktoś przytaczał przykład jakiegoś dziecka, a choćby ukochanego dziadka, który przez naszą neoliberalną podłość zemrze, choć za marne dwa miliony miesiąc dłużej by sobie pożył. To beznadziejne, bo takie są sprawy życia i śmierci.
W szpitalach klinicznych chorobliwie ambitne bystrzaki wymyślają drogie kuracje z częstotliwością jedna dziennie. Dzięki sieci na następny dzień wiedzą o tych wynalazkach wszyscy zainteresowani. Jeszcze tego samego dnia rządy są zalewane żądaniami sfinansowania nowej terapii. Strach przed śmiercią, instynkt samozachowawczy, empatia i racjonalność umiera pierwsza. Powiadam ci - zapomnij. Panele medyczne na tematy finansowania przypominają stypy. Jeden profesor powiedział mi, że jedyną szansę widzi w zakazie naukowych badań.
-
2017/10/20 06:52:32
@kmat
To są oczywistości. Tyle, że takie rzeczy ludu nie obchodzą.
-
2017/10/20 20:04:12
Obejdą, starszy, obejdą.. Ino że za późno.
-
2017/10/21 00:56:32
@Starszy
Nie wiem, nie wierzę że to się w ogóle nie da... przecież w bogatszych krajach też kasy chorych nie wszystko finansują. Można by dla tych drogich procedur spoza koszyka wymyślić jakieś inne finansowanie, nie ze składek (podobnie jak in vitro finansowane przez miasta). Zresztą to nie tylko kwestia procedur ratujących życie, w Niemczech np. od jakiegoś czasu kasy finansują implanty dentystyczne tylko w iluś procentach - w Polsce chyba wcale, ale to tylko przykład, tego rodzaju rzeczy, które są sensowne, ale nie są niezbędne i nie ratują życia.

Poza tym, pisałem jeszcze o udziale własnym, opłatach za blokowanie terminów i kasach chorych - to jest wszystko do zrobienia (chociaż udział własny na pewno popularny nie będzie).
-
2017/10/21 05:25:22
@nudniejszy
W krajach o tradycjach protestanckich, lub zwyczajnie nie przeoranych przez realsocjalizm (do tego zamożnych) łatwiej o liczenie. W naszym regionie jedynie Czechy zdołały wprowadzić mikroopłaty, co dało spektakularny efekt. Gdy u nas padł postulat 5 PLN za wizytę, lub wypisanie recepty. rzecznicy tego rozwiązania (w tym ja) zostali oskarżeni o chęć eksterminacji emerytów i oczywiście o łamanie konstytucji. Co ciekawe, rozsądny lud woli dać medykowi stówkę do ręki.
Ja wychowałem się w cieniu gabinetu. Od wczesnej młodości słuchałem biadolenia medyków na swój psi los i marną kasę. Nawet przez dwa lata prowadziłem ojcu papiery, jak miał kontrakt z Kasą Chorych. Teraz jest tak. że ci co dochrapali się specjalizacji siedzą w miarę cicho, bo lewą ręką wyciągną dyszkę. Ale i tak są sfrustrowani, bo w porównaniu z zachodem są biedakami. A jak się pytasz, co by zmienili, to ci ze szpitali dodali by szpitalom, ci z zozów dodali by zozom, pielęgniarki pielęgniarkom, a ratownicy ratownikom. Prywatni widzą ratunek w podniesieniu prywatnym stawek na pacjenta, państwowi postulują obcięcie prywatnym. Państwowo-prywatni są rozdarci. Każdy wie najlepiej, a każdy co innego.
Osobiście bym zaczął od ministra zdrowia - technokraty. Takiego, co w życiu nawet salowym nie był. I który miałby cierpliwość do dłubania w dwudziestu tysiącach regulacji. Albo trzydziestu. Nikt nie wie, ile tego jest.
-
2017/10/25 08:23:08
Jestem bardzo zadowolony z usług www.autoszybykarad.pl. Sprawnie montują szyby w samochodzie.
-
2017/10/25 09:52:07
Niedawno potrzebowałem na gwałt paru części zamiennych do samochodu. Wszystko znalazłem na www.luma.com.pl.
-
2017/10/26 14:01:52
Tak trochę przytyk osobisty starszy. Tam gdzie nie masz doświadczenia osobistego lubisz często walić ostro i bezkompromisowo (jak choćby w każdej notce o kwestiach budżetowej równowagi). Tam gdzie je masz (budownictwo czy medycyna) widzisz jedynie same absolutne i nierozwiązywalne problemy. Myślę że przydałoby się nieco umiaru w obu kierunkach.
-
2017/10/27 16:04:34
No cóż, Marchewa. Pesymistów produkuje się dobrze informując optymistów. Co do budownictwa, to nie tyle widzę nierozwiązywalne problemy, ile problemy tworzone niepotrzebnie a dokładnie program M+, nad którym znudziło mi się już znęcać. Ale medycyna to inna sprawa. Tu moja niewiara w stworzenie zadowalającego systemu ma[podłoże filozoficzne, a nawet ontologiczne. Wszyscy umrzemy, ale każdy się łudzi.
-
Gość: ja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/11/08 19:08:24
Idiotyczne wydaje mi się straszenie bankructwem budżetu. Niby dlaczego właśnie teraz rynki miałyby się obrazić na polskie obligacje skarbowe? Tego się matematycznie nie wyliczy.
NAPISZ DO MNIE
Email me