Blog > Komentarze do wpisu

Konkordat - kilka uwag

    Parę dni temu fejsbukowicz jeden powiesił rozżalonego posta o tym, że żadna partia nawet się nie zająknie o zerwaniu konkordatu, co bardzo jest niefortunne. Zaraz zresztą parę osób go poparło, zaznaczając przy tym, że realnych szans nie widzą i władza sukienkowych, a pośrednio Watykanu wieczna jest. Z początku zlekceważyłem te setne z kolei biadolenie w tym temacie. Ale gdzieś tam w połączeniach synaptycznych sprawa utkwiła jak zadra.

   No bo zaraz kochani? Nic się nie da zrobić i tyle? Gówno prawda.

   Zerwania konkordatu nikt poważny nie postuluje i trudno się dziwić. To mocna umowa międzynarodowa i tak chytrze napisana, że jednostronnego wypowiedzenia nie przewiduje. Oczywiście zawsze taką umowę można renegocjować. Jakby konkordatowi wyrwać zęby jadowe i sprowadzić do poziomu "Deklaracji o woli porozumienia i współpracy z Demokratyczną Republiką Kongo" to by nawet mógłby ten konkordat sobie być. Ot, przestać wykładać miliard z hakiem na katechetów, przetrzebić armię finansowanych przez RP kapelanów, wymusić prowadzenie działalności gospodarczej KK na podstawie ustaw, a nie na podstawie przywilejów nadawanych prawem kaduka i takie tam.

   Tu apel do blogera Int-e-ligenta z bloga Lewy Sierpniowy, który kiedyś akcję "Renegocjować Konkordat" rozczynił. Jeżeli jeszcze kolego żyjesz, to może byś ruszył swoje lewackie dupsko i swoje dziecię reanimował? Czas po temu.

   Oczywiście, hierarchowie byliby nawet nie od tego, by renegocjacje prowadzić, ale tylko wtedy, gdyby mieli pewność, że coś im jeszcze od władzy skapnie, bo potrzeby mają duże. Inaczej zaprą się kopytkami, bo i sytuację maja luksusową. Dostali wszystko, co chcieli (prawie, bo wstępne żądania w 1993 r. były wręcz fantastyczne) i status quo znakomicie im odpowiada. Czyli i żądanie renegocjacji odpada w świecie realnym?

   Nie, bo rozwiązanie jest banalnie proste i tkwi w samej preambule konkordatu. Otóż napisane jest tam, że konkordat zawarto, bo wiara katolicka jest w Polsce dominująca. Jeżeli więc wiara ta dominującą być przestanie, zajdzie wg konwencji wiedeńskiej o umowach międzynarodowych przesłanka do zastosowania punktu trzeciego rozdziału o powodach zerwania takiej umowy. Drastyczna zmiana warunków zewnętrznych. Austria kiedyś złapała Watykan za gardło w sprawie swoich umów, bo Rzym ogłosił dogmat o nieomylności papieża. To wystarczyło jako pretekst. 

   Ba, ale jak taką religijność zmierzyć, przecież nie powołamy się na kościelne statystyki. I z tym nie ma najmniejszego problemu. Na szczęście Watykanowi póki co nic do polskiego prawa podatkowego. Uchwalamy więc dobrowolny podatek kościelny na rzecz KK. Oczywiście symboliczny, z masa ulg i wyłączeń. I wtedy wystarczy policzyć pit-y. Ciekawe co wyjdzie. Obstawiam, że dostaniemy dowód na piśmie, że religia katolicka w Polsce dominująca nie jest. A dalej to już suweren ma wolne ręce. Może postąpić tak, lub siak. Ja osobiście sądzę, że postąpi tak, jak swojego czasu ultrakatoliccy Hiszpanie.

   Więc nie szukajcie drodzy moi w programach opozycji postulatu zerwania konkordatu. Szukajcie zapowiedzi wprowadzenia dobrowolnego podatku kościelnego. Zadaniowość - oto co powinno cechować ludzi rozsądnych.



czwartek, 16 sierpnia 2018, starszy58

Polecane wpisy

  • Jeszcze o "Wiośnie". Raczej po raz ostatni

    Najpierw byłem sceptyczny. Już widziałem super otwarcia. Potem niechętny. A niedawno obudziłem się i zrozumiałem, że ja biedroniowców bardzo, ale to bardzo nie

  • Taśmy

     Ani pisowcy, ani nasi nie rozumieją tego co jest sednem taśm. Plotą o prawie, ustawach, uwłaszczeniach i takich tam. Przyznam, że i ja - rzemieślnik -

  • O wadze wyborów europejskich

     Dotąd było tak. Wybory do europarlamentu stały w rankingu najniżej. Może tylko wybory do rad dzielnicowych powodowały mniejsze zaangażowanie, a i to

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/08/16 13:08:02
Konkordat to pestka. Teraz, gdy Ewangelia + Ziobro zastąpią konstytucję, nie musimy się już o nic martwić - Bóg z Nami - i absolutnie nikt więcej.
-
2018/08/16 13:33:07
@pharlap
No pewnie:)
-
2018/08/19 12:12:52
Link do Twojej notki przesłałam do intel-i-genta. Może się odezwie?
Pamiętam tamtą akcję. Swego czasu dopytywałam się o rezultaty (znamy się osobiście) i jakoś od początku czułam, że nic z tego nie wyjdzie.
-
2018/08/19 12:21:56
Moje lewackie dupsko zajęte jest chwilowo walką o byt i przemycaniem lewicowych treści w serwisach tzw. poważnych ;)
Co do konkordatu uważam, że teraz należałoby nie tyle renegocjować, co faktycznie zerwać, chociaż akurat zerwanie nie obyłoby się bez zmian w ustawie zasadniczej. Czyli wracamy do planu minimum - renegocjowania choćby na tyle, by (plan minimum) wyciągnąć religię ze szkół i zaoszczędzić w budżecie edukacji ten miliard rocznie (dodatkowy plus to zmniejszenie ryzyka ekspozycji dzieci na działalność pedofili, którzy w sutannach są bezkarni). Niestety, w obecnych warunkach politycznych sprawą raczej mało która partia się zainteresuje, chociaż w tym co mówią Razem, IP i SLD przewijają się podobne postulaty.
Skoro jednak wzywasz do tablicy, to pomyślę co tu zrobić. Szczególnie, że Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów dało ciała po tym, jak przekazałem im prowadzenie akcji ;)
-
2018/08/19 12:34:46
@marzatela

Nie wyszło z kilku powodów.
1. Ówczesny rząd zainteresowany był "ciepłą wodą w kranie" i dyskretnym robieniem biskupom dobrze, byleby tylko biskupi nie popierali PiS (jak to się skończyło wszyscy wiemy).
2. Moja osobowość dość mocno wyklucza wysoki poziom interakcji społecznych poza internetem.
3. Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, z którym się porozumiałem w celu przekazania im prowadzenia akcji dalej okazało się być jeszcze mniej kompetentne ode mnie w tym zakresie (ale nie mogliśmy tego wiedzieć - oni przejęli w dobrej wierze, ja w dobrej wierze oddałem).

Plusem akcji był fakt, że chyba pierwszy raz takie hasło pojawiło się w dyskursie publicznym i przebiło się do mediów. Teraz widzę, że podobne pomysły miewają politycy zbliżeni do głównego nurtu, więc... kropla drążąca skałę? :)
-
2018/08/19 13:04:04
@inttel-e-gent
No dobra kolego, ale ja tu o konkrecie mówię. O dobrowolnym podatku na rzecz kk, który zweryfikuje zasięg religii katolickiej w Polsce. Odnieś się do tego.
-
2018/08/19 17:07:34
@starszy
podatek "wyznaniowy" to całkiem dobry pomysł, który mógłby zweryfikować faktyczną siłę Kościoła w Polsce. Kilka warunków:
- musiałby być połączony z pełnym zakazem przyjmowania pieniędzy za pogrzeby, śluby czy przy okazji kolęd (ale już taca podczas mszy to co innego) i ustalony na poziomie dającym szansę zapewnienia minimalnego zaspokojenia potrzeb kleru.
- musiałoby wprowadzone być zabezpieczenie dla mniejszych wyznań, które nawet przy 100% ściągalności wśród swoich wiernych miałyby problemy z zaspokojeniem potrzeb takich jak bieżące remonty świątyń
- podatek jest w pełni dobrowolny - czyli jeżeli ktoś nie chce, to pieniądze zostają w jego kieszeni, a nie idą do wspólnej puli, jak w przypadku 1 proc. na OPP.
-
2018/08/19 17:19:56
@intel-e-gent
I tak mi mów. Bo widzisz, mam takie przeczucie, że ten postulat akurat zdołam jakiemuś politykowi sprzedać. Ma się te znajomości. Ale bez wytworzenia ciśnienia, bez zewnętrznego nacisku, nic z tego nie będzie. Podatek, to jednak jedyne, co ma niezerową szansę powodzenia.
-
2018/08/20 22:36:14
Starszy
A Ty jaki podatek wyznaniowy byś płacił ? Na gender, aborcje , propagowanie filozofii
oświecenia , opiekę psychologiczną, itd. Tak naprawdę to ateiści więcej z kasy państwa ciągną niż wierzący .
-
2018/08/21 08:53:07
A jakież to benefitia mają ateiści niedostępne katolikom? Ciekawym strasznie. Jako bezwyznaniowy podatku WYZNANIOWEGO płacić nie będę.
-
2018/08/21 15:49:22
Najpierw zapytam
A jakież to benefitia mają katolicy niedostępne ateistom? Ciekawym strasznie
A teraz odpowiem np. teatr Ateista może iść na każde przedstawienie. Znasz takie w którym katolicy obrażają ateistów , bo ja znam takie w których obraża się katolików .

Przecież wyznajesz, że Boga nie ma.
-
2018/08/21 17:42:17
To z tym teatrem jest tak idiotyczne, że aż rozczulające. W piętkę gonisz waść.
Pierwotnie zamierzałem olać twoje wpieranie w brzuch religijnego charakteru ateizmu, ale z ciekawości sięgnąłem po definicje (l.mn). Otóż dokładnie we wszystkich definicjach religii, łącznie z kościelnymi, występuje duopol pierwiastka mistycznego i kultu. Co do kultu, to jeszcze na upartego można by podciągnąć pod niego jakieś spotkania dyskusyjne wolnomyślicieli, choć to skala o dwa rzędy wielkości mniejsza, niż np Świadkowie Jehowy. Ale skoro pierwiastek mistyczny jest z definicji wyeliminowany, to niby gdzie tu religia? Bluźnisz pan, panie Spokojny. Zresztą podatek wyznaniowy idzie w całości na potrzeby wyznaniowych instytucji, dlatego jest wyznaniowy. My, ateiści, żadnych księży do utrzymania nie mamy. Ani klasztorów i kościołów. Czasami zrzucamy się na wynajęcie sali i słone paluszki. Najczęściej jednak bezkosztowo klepiemy w klawiatury, bo lubimy wpieniać fanatyków.
-
2018/08/21 22:51:17
Czym innym jest wyznawanie czegoś, a czym innym religia .
jedna z definicji

Erich Fromm: Religią jest każdy system myśli i działań, podzielany przez pewną grupę, który dostarcza jednostce układu odniesienia i przedmiotu czci, których potrzeba stanowi pierwotne wyposażenie psychiki ludzkiej.

W przypadku ateizmu przedmiotem czci jest natura, przyroda, wolność

A czym się różni opłacanie nauczyciela etyki od nauczyciela religii.

I tak masz wiele do powiedzenia na temat konstytucji to jak podatek wyznaniowy miałby się do
Art. 53
6.Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

7.Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

Jeżeli wprowadzony byłby podatek wyznaniowy tak jak proponujesz, to pośrednio zmuszano by ludzi nie płacących do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Ale cóż wiadomo że tacy ludzie jak Ty szanują konstytucję tylko wybiórczo .


-
2018/08/22 06:53:44
Jak zwykle. Z braku argumentów wymyślasz niestworzone rzeczy. Nikt nie czci przyrody z powodu ateizmu. Ani nawet wolności. Dobrowolny podatek na rzecz własnego kultu nie jest zmuszaniem do czegokolwiek. Natomiast jak Polska długa i szeroka księża wymuszają od wiernych rozmaite opłaty za swoje czynności, bezwstydnie ustalając przy tym taryfy.
Sugerujesz, że księża ustawią w drzwiach kościołów bramkarzy w celu sprawdzania dowodów wpłaty? No, to akurat możliwe.
-
2018/08/22 10:53:01
Jak wpłacić dobrowolny podatek nie ujawniając na jaki cel jest płacony?


Wiesz bardziej myślę o ludziach jako uczciwych, i nie zakłamanych. I stąd rozumiem, że uczciwy człowiek (który z jakiś powodów nie zapłacił podatku) z powodu swojej uczciwości byłby zmuszony do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.


Tak też ja myślałem o uczciwości a Ty sugerujesz że chodzi o pieniądze i proponujesz nieuczciwe postępowanie.

A co Ty jako ateista możesz wiedzieć, jak księża wymuszają od wiernych rozmaite opłaty.



-
2018/08/22 11:18:32
Nigdy nie słyszałeś o "co łaska, ale ludzie tysiąc dają"? Poważnie?
Ze niby co? Katolik pożałuje powiedzmy 100 zł rocznie i uczciwość zakaże mu do kościoła chodzić? No co ty! A od czego spowiedź?
Pity są objęte ochroną danych osobowych.
NAPISZ DO MNIE
Email me