Blog > Komentarze do wpisu

Wzmożenie

Gdy z pisowskiej gestapówki Dominiki Arendt - Wittchen wylazła prawdziwa pisowska natura, pisowscy komentatorzy zawyli z zachwytu. Prymitywy zachwycały się prymitywnie i się odgrażali, co to by nie oni., Ci bardziej rozgarnięci szukali usprawiedliwień i "rozumieli, ale nie popierali". Nieliczni się dystansowali, ale bez przekonania.

Tak, moi drodzy. Nie bronimy Polski przed Kaczyńskim i spółką. To tylko katalizator. Bronimy Polski przed semi-nazistowskim motłochem, którego obsesje, frustracje i zbydlęcenie właśnie doszło do głosu. Oni jeszcze się hamują, jeszcze samoograniczają, ale z każdym dniem pisowskiej władzy coraz mniej. Mix frustracji oporem i poczucia bezkarności zaczyna robić swoje. 

Musimy te i każde następne wybory wygrać. Inaczej pójdziemy w kierunku tysiącletniej Rzeszy. Ze wszystkimi konsekwencjami.



poniedziałek, 03 września 2018, starszy58

Polecane wpisy

  • Jeszcze o "Wiośnie". Raczej po raz ostatni

    Najpierw byłem sceptyczny. Już widziałem super otwarcia. Potem niechętny. A niedawno obudziłem się i zrozumiałem, że ja biedroniowców bardzo, ale to bardzo nie

  • Taśmy

     Ani pisowcy, ani nasi nie rozumieją tego co jest sednem taśm. Plotą o prawie, ustawach, uwłaszczeniach i takich tam. Przyznam, że i ja - rzemieślnik -

  • O wadze wyborów europejskich

     Dotąd było tak. Wybory do europarlamentu stały w rankingu najniżej. Może tylko wybory do rad dzielnicowych powodowały mniejsze zaangażowanie, a i to

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/09/03 10:55:15
obie strony mocno zdeterminowane w tym roku do zwycięstwa :)
-
2018/09/03 11:44:35
To dobrze. W ostatnich wyborach tak naprawdę zdeterminowana była tylko jedna strona.
-
2018/09/03 15:48:09
Niestety, jest źle, będzie jeszcze gorzej. Trzeba to zatrzymać, gdyż skutki mogą być tragiczne.
-
2018/09/03 15:58:31
Oni Marzenko naprawdę powariowali. Gotowi już są maszerować w nocy z pochodniami, palić książki i bić wrogów na ulicach. Motłoch. Nienawistny, na wpół oszalały Motłoch.
-
Gość: kmat, *.dynamic.dsl.as9105.com
2018/09/04 07:49:36
Hm. To co jest do zrobienia na dziś to utrzymanie dużych miast. Co do wyborów parlamentarnych - nie należy liczyć, że postępujący demontaż państwa prawa w istotny sposób zmieni strukturę poparcia dla władzy i opozycji. Jedyne co do tej pory mieszało w sondażach to afery, gdy wyłaził na wierzch jakiś skok na koryto, albo jakieś spektakularne porażki w polityce międzynarodowej. Ale zmieniało tylko chwilowo. Jakieś 10% ludzi jest w stanie zagłosować na kogokolwiek, i właściwie cholera wie od czego to zależy (raczej od niczego sensownego, obstawiałbym modę, wrażenie siły, aktualne posiadanie władzy). Właściwie jedyny sposób jaki widzę, to wypuszczenie przed wyborami kolejnych newsów ile to kto wziął. Może zmiana władzy spowoduje przesunięcie poparcia na rzecz zwycięzców, ale nie daje gwarancji, że jakieś podobne, albo nawet te same oszołomy w chwili słabości (a układ Schetyna-Lubnauer nie musi być sprawniejszy niż Kopacz-Komorowski) tej władzy w kolejnym rozdaniu nie przejmą.
-
2018/09/04 14:22:17
@kmat.
Jasna sprawa, że jednej recepty na labilny elektorat nie ma, a król przypadek i w ostatniej chwili potrafi namieszać. Jedyne wyjście - robić co się da.
W piątek - dosyć przypadkiem - zbierałem podpisy poparcia pod kandydaturą i listami Żuka - prezydenta i kandydata na prezydenta KO. Pierwszy raz w życiu widziałem kolejki z takiej okazji. Nie musieliśmy namawiać. tylko trzeba było przyświecać telefonami, bo zrobiło się ciemno, a ludzie nadal podpisywali.
NAPISZ DO MNIE
Email me