Blog > Komentarze do wpisu

Kwestia smaku.



Bo wy żadnych argumentów nie macie! - triumfalnie oznajmił znajomy pisowiec, gdy odmówiłem uczestnictwa w kolejnej nawalance.
Ależ mamy robaczku. Tyle, że my nie od tej samej małpy jesteśmy. I wiemy, że kopanie się z pisowskimi przekazami dnia (które tak pięknie recytujesz), to zajęcie jałowe. Już skumaliśmy, że wszystko, co przerasta swoją złożonością budowę cepa, twojej percepcji umyka. Może i znasz słówko "wieloaspektowość", ale to pojęcie nijak nie przekłada ci się na historię i politykę. Twój świat jest prosty. Prostacki rzekłbym. Twoim nieszczęściom (w większości wydumanym) winna jest UE, złodzieje z PO, no i oczywiście Żydzi. Żydzi nawet przede wszystkim, bo przeciw Prawdziwym Polakom Katolikom nieustannie spiskują. 
A pisowska władza jest emanacją twoją i tobie podobnych. Fartem ślepej kury dostali samodzielna większość, niebywałą koniunkturę gospodarczą i kiepską opozycję. I w tej luksusowej sytuacji są na najlepszej drodze do przerżnięcia wszystkich następnych wyborów. Bo obsesje i wiara w spiski, połączone z niekompetencją i przekonaniem o własnej nieomylności, to grubo za mało, by poradzić sobie ze skomplikowaną rzeczywistością. 
Ty sobie wszelkie pisowskie klęski znakomicie tłumaczysz, a niektóre masz wręcz za sukcesy. Sądy, szkoły, służba zdrowia, stadniny, M+, przekop, elektromobilność, słynna stępka promu, co nigdy nie powstanie, prokuratura, co zamiast łapać aferzystów poszła na L4 i cokolwiek, czego się PiS tknął - wszystko spieprzone, ale nie dla ciebie. Ty bezrefleksyjnie łykasz pisowską narrację.

No to o czym niby mamy dyskutować? Odrzucamy was, bo to kwestia rozumu i przyzwoitości. Kwestia smaku.



piątek, 28 grudnia 2018, starszy58

Polecane wpisy

  • Jeszcze o "Wiośnie". Raczej po raz ostatni

    Najpierw byłem sceptyczny. Już widziałem super otwarcia. Potem niechętny. A niedawno obudziłem się i zrozumiałem, że ja biedroniowców bardzo, ale to bardzo nie

  • Taśmy

     Ani pisowcy, ani nasi nie rozumieją tego co jest sednem taśm. Plotą o prawie, ustawach, uwłaszczeniach i takich tam. Przyznam, że i ja - rzemieślnik -

  • O wadze wyborów europejskich

     Dotąd było tak. Wybory do europarlamentu stały w rankingu najniżej. Może tylko wybory do rad dzielnicowych powodowały mniejsze zaangażowanie, a i to

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Jarmand, *.dynamic.chello.pl
2018/12/28 13:09:40
Istotnie, z pisowcami nie ma o czym rozmawiać, ani nawet jak (różny język, diametralnie różny kontekst). Ale polemika staje się nawet obowiązkiem, o ile jest chociaż jeden zachowujący się neutralnie (obojętnie?) słuchacz - o niego tu chodzi, nie o przekonanie rozmówcy.
-
2018/12/28 13:50:30
Owszem. Na forach, czy w liczniejszym gronie argumentowanie jest naszym obowiązkiem. Rytualna nawalanka w towarzystwie samych zainteresowanych jest tylko nudna.
-
2018/12/28 21:06:15
Mnie jeszcze jedno zastanawia. Poza nieudacznictwem PiS cechują bardzo niskie standardy etyczne. Kolesiostwo , nepotyzm, przekręty, jakieś dziwne romanse statecznych ojców i mężów, etc. Afera KNF jest wręcz symptomatyczna - chłop chciał łapówkę za storpedowanie planu okradnięcia banku. I nic. Na poparcie to szczególnie nie wpływa. Najprościej to po mojemu wyjaśnić tym, że fani PiSu są w istocie tacy sami. Tu nie tylko o standardy intelektualne, ale i o moralne chodzi.
-
2018/12/28 21:32:05
Odzywki to zwykle "tak nie było/to mało istotne/plaforma kradła więcej/żydzi to psiekrwie, bo zamordowały Jezusa", plus tysiąc innych, więc hmmm
-
2018/12/29 07:22:19
@kmat
Słuszna obserwacja. Obserwuję z niesmakiem, jak miks ludowego katolicyzmu, wrodzonego antysemityzmu i peerelowskich resentymentów tworzy pisowca idealnego. W tej mieszance nie ma miejsca na moralność. Jedynie na hipokryzję.
-
2018/12/29 07:23:43
@ivajxi03
Rozwiń i sprecyzuj to "hmm"
-
2018/12/29 15:03:26
Hmm = polemizować się nie da.
Mężczyzna, który razem z innymi zginął w katastrofie lotniczej wcale nie był przez to najlepszym prezydentem (fakt, nie mieliśmy ich zbyt wielu) -> "wynocha, lewaku"
Mężczyzna w okularach, przekonujący w wywiadach, że gospodarczo prześcigniemy wszystkich, mnie nie przekonuje -> "nie znasz się, lewaku"
Mężczyzna, podpisujący, bądź nie, w zależności od telefonu od szefa, nie jest wcale przez to najlepszym prezydentem -> tutaj trochę nie rozumiem, kto jest najlepszy, ten, który podpisuje, czy ten, który zginął -> "wolałeś tego komucha, co stawał na krzesło?"
I kończące dyskusję, każdą:
Bycie głównie turystą wcale nie uczyniło jedynego polskiego papieża najwybitniejszym człowiekiem na świecie -> "to przez niego runął komunizm, synu SBka"
Boję się zaglądać do lodówki, bo zakupy robię głównie w dyskontach z niemieckim kapitałem.
-
2019/01/07 18:51:31
Starszy
o jakich Ty argumentach mówisz poczytaj swoje wcześniejsze artykuły
i popatrz co zostało z Twoich argumentów o ratingu, tragedii państwa drugiej
prędkości, zawaleniu budżetu z powodu uchwalenia go na sali kolumnowej,
złych skutków 500+ czy ustawy emerytalnej.
gdzie jest dziś Twój guru Petru?
Popatrz gdzie jest dzisiaj ten którego uważałeś swego czasu za jednego z najmądrzejszych posłów Nowoczesnej Gryglas.
NAPISZ DO MNIE
Email me